niedziela, 12 września 2010

Muszle



Nie pokazałam jeszcze, jak wspólnie z dziewczynami zabezpieczyłyśmy brzegi ogródka, a w zasadzie trawnika. 

Ponieważ wstawiony border znajduje się wewnątrz ogrodzenia, na zewnątrz pozostaje pasek ziemi, którą trzeba było jakoś "przytrzymać". Jak to zrobiłyśmy? Za pomocą muszli:




Muszle zostały ułożone dość ciasno. Z brzegu już ktoś mi zakosił dwie i rozłożył pozostałe dla niepoznaki:)



Włożyłyśmy też kilka ładnych kamieni, oszlifowanych przez fale.




Dziewczyny są niesamowicie zadowolone z tego, że ich zbieractwo jest tak wyeksponowane.


Natomiast w torbie wciąż sporo pozostało(ten zbiór jest z Brittas Bay):




Mają różne kształty i kolory:




Jedne są większe, inne całkiem małe; z tej dużej mogłabym zrobić mydelniczkę:



Co ja planuję zrobić z tą ilością materiału? Border w łazience. Chcę przykleić muszle na ścianie, tuż pod sufitem, tworząc kolorowy pas. Jak je ułożę? Jeszcze nie wiem. Może w kwiaty: 








A może w całkiem co innego? 


Mamy też małe muszle - te z Tramore, które powędrowały do szkła:


Możliwe, że też wylądują na ścianie. Zobaczymy. Na razie muszę przemyśleć koncepcję, znaleźć odpowiednie materiały i przede wszystkim zrobić milion innych, ważniejszych rzeczy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz