niedziela, 1 sierpnia 2010

Tramore



Cały wczorajszy dzień spędziliśmy na plaży w Tramore. Choć warto było przejść się po miasteczku, nie zrobiliśmy tego, ze względu na dzieci. One jeszcze nie doceniają takich wycieczek, a taplanie w piasku i wodzie było największą frajdą tego dnia.
Pogoda była średnia - dlatego nie kąpaliśmy się, zamiast tego brodziliśmy wśród fal, a kiedy odpływ odsłonił ogromną połać plaży, dziewczyny zaczęły szukać muszelek, kamyków, a od czasu do czasu mogły podziwiać meduzy.

Tramore leży w hrabstwie Waterford, na południowo-wschodniym wybrzeżu Irlandii. Mieliśmy zatem możliwość pomoczenia nóg w Morzu Celtyckim - części oceanu atlantyckiego. Jak to wszystko wyglądało? Zobaczcie sami:




Podobno jest szlak na klify, ale tym razem tego nie sprawdzaliśmy. Oglądaliśmy je tylko z daleka.




Morze było spokojne, fale małe...



...a plaża piaszczysta, z dużym dodatkiem kamieni...




Kiedy zaświeciło słońce, woda wyglądała ślicznie.




Nawet Iza przyszła trochę poplażować.




Dziewczyn nie można było odciągnąć od wody...



... choć przez pierwsze 15min nogi w niej zamoczone zamarzały...




A potem odpływ odsłonił plażę...







Zobaczcie sami, jak daleko można było wejść:




Izabela preferowała drzemki w zaciszu leżaczka:



Fale pozostawiły piękne wzory z jasnego i ciemnego piasku:




Kiedy o 18 wracaliśmy do domu, dzieci padły. Ja zrobiłam jeszcze kilka zdjęć podczas jazdy autostradą:





Nie udało się przy tej prędkości jazdy uchwycić wyrzeźbionych zboczy, które otaczały wstążkę autostrady, ale zapewniam Was, że było na co popatrzeć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz