wtorek, 24 sierpnia 2010

Nie mam już grobu przed domem



Pamiętacie mój "grób" przed domem? Otóż w ciągu dwóch kolejnych dni uporałam się z nim, bo przecież nie mogłam żyć ze świadomością, że przed moim domem jest taki bałagan. Przekopałam wszystko do końca, wyciągnęłam kolejną tonę kamieni i gruzu, wyrównałam wszystko, wstawiłam border i posiałam trawę. Wyglądało to mniej więcej tak:



Teraz już jest inaczej, bo trawa wzeszłą i ma już wysokość 2cm, tyle, że na razie jest rzadka. 



Po ścianą domu wstawiłam własnoręcznie zrobioną podpórkę dla powojnika:


Podpórka potrzebuje jeszcze tylko polakierowania. Były oczywiście gotowe kratki, ale tak topornie wyciosane z dość grubych deseczek, że dałam sobie spokój. Skoro mam płacić niemałą cenę za coś, co będę szlifować przez tydzień... Dziękuję.


Powojnik powoli sobie rośnie:



 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz