wtorek, 15 czerwca 2010

***



Dwa lub trzy tygodnie temu Małgosia zaczęła wymawiać literę "r"! Dla mnie jest to wielka rzecz. Przyznam, że już straciłam nadzieję i nie myślałam, że kiedykolwiek usłyszę ten dźwięk, w czystej postaci, z ust mojej najstarszej córki. Założyłam, że należy ona do tych osób, które go nie wymawiają i koniec. Tym bardziej, że spędza dużo czasu z Irlandczykami i tam słyszy ich specyficzną wymowę. 
Ćwiczyłam z nią sporo czasu, ale dziecko denerwowało się i twierdziło, że nie potrafi, więc nie zmuszałam. W końcu tutaj nie byłoby to aż takie widoczne, a tu taka niespodzianka!


A poniżej to, co stoi na naszym kominku, a co związane jest z najmłodszą:






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz