niedziela, 4 kwietnia 2010

...




Dziękuję za wszystkie życzenia, które otrzymałam od Was. Wybaczcie, ale w tym roku nie wchodziłam do każdego z osobna i nie składałam życzeń, bo mało już czasu spędzam przy komputerze. 


W sobotę ostatecznie zakończyliśmy ozdabianie świątecznych bab. Siostra ułożyła pisanki i inne akcesoria w jakąś sensowną całość, bo ja już byłam nieco zmęczona po powrocie ze święcenia. 


Dziewczyny dopadły do garnka po masie serowej i wylizywały resztki sernika w stanie płynnym:








Plunket otrzymał tę babę:





Ta - jako "główna" - została u nas:




A tu jeszcze kilka małych:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz