poniedziałek, 22 marca 2010

...




Siostra przylatuje za dwa dni, Sean mnie rozgrzeszył i powiedział, że teraz już mogę rodzić(tak, jakbym miała na to jakiś wpływ), bo osiągnęłam koniec 36 tygodnia. Zobaczymy, co nam czas przyniesie. W sumie dobrze byłoby poczekać, bo Artur ma urlop dopiero od 14 kwietnia(to nasz wybór, nie narzut od góry), ale... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz