czwartek, 4 lutego 2010

Trochę machania igłą




Dziś zaczęłam szyć zasłony do naszej sypialni. Co prawda karnisze stoją wciąż pięknie zapakowane, ale przecież kiedyś - taką mam nadzieję - znajdą się na ścianie. 


Materiał kupiłam jeszcze w Polsce z myślą, że będą to zasłony na okres wiosenno letni. Chcę, żeby były przeźroczyste, żeby przepuszczały światło rankami:


 


Materiał już jest pocięty i obrębiony i czeka na taśmę:
 



Sypialnia będzie urządzana w kolorach ciemny brąz + fiolet lub niebieski. W brązach będą meble(takie właśnie mamy łóżko), kolory zaś to zasłony, pościel.  Myślę, że przy naszych białych ścianach będzie to ładnie wyglądać.
Na okres zimowy planuje drugi komplet zasłon - grubszych, z podkładem, aby stopowały napływ chłodnego powietrza. Zapewne wtedy zdecyduję się na fiolet.


Tymczasem, na moim oknie, do niedawna stały takie fiolety:  




Teraz już przekwitły i czekają na swoje miejsce w ogrodzie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz