środa, 3 lutego 2010

Pierwsza wywiadówka





Tak, dziś pierwszy raz byłam na spotkaniu nauczyciela z rodzicami. Każdy miał wybrać sobie spośród dwóch dni ten, który mu najbardziej odpowiada. Oni natomiast ustalali godzinę spotkania, które odbywało się indywidualnie. Ja miałam jeszcze rozmowę z nauczycielką angielskiego(dzieci obcokrajowców uczestniczą w dodatkowym angielskim - najczęściej około 1-2lat).

Jestem zadowolona z tego, co usłyszałam. Tym bardziej, że moje dziecko jest niezwykle skręcone i żywe, a poza tym wcale nie garnie się do nauki; "od do", nic poza tym. Nie pomagają książeczki z bajerami czy gry edukacyjne. Mimo to efekty są więcej niż dobre, co mnie zaskoczyło. 
Najgorzej jest z pisaniem. Gosia spieszy się strasznie, byle jak stawia kreski, kółka, więc tutaj nauczycielka prosiła, żeby popracować. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz