czwartek, 18 lutego 2010

Dwie godziny




Po południu, po dwóch godzinach moich wyczynów kuchennych, stół wyglądał tak:






Ale też za chwilę, po jego sprzątnięciu, na talerzach pojawiło się to:




Dwa pełne faworków talerze po dwóch godzinach pracy, takiej od przygotowania składników, do postawienia talerzy na czysty stół. Czy dużo pracy? Nie wiem. Na pewno ogrom satysfakcji, kiedy dzieci siadły i z zachwytem zaczęły jeść.   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz