sobota, 31 października 2009

Sukienka



Dziś skończyłam sukienkę:








Nie obyło się bez małych problemów, ale uporałam się z nimi. Przede wszystkim zakładki, które były oryginalnie na górze sukienki, nie współgrały z marszczeniem, które zrobiłam na dodanym, jasnym materiale. Wszystko brzydko odstawało. Zaszyłam więc zakładki. Dzięki temu, że się nie rozchylają, dół sukienki układa się o wiele ładniej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz