środa, 5 sierpnia 2009

Kombinacje rozetowe



W ostatnich dniach przejrzałam wszystkie moje zbiory szydełkowych elementów, żeby znaleźć odpowiednie rozety. Odpowiednie nie dla mnie, tylko dla kogoś innego. Takowych nie znalazłam. Wykorzystałam zatem element, który już raz pojawił się na moim blogu tyle, że dawno, dawno temu.





Potem przejrzałam jeszcze zazdrostki i ostatecznie wybrałam kombinację:




Ta szydełkowa próbka jest mała oczywiście i obszar z przeplatającymi się kołami będzie odpowiednio większy. Dziś tylko sprawdzałam czy uda mi się przerobić ten schemat. Lepiej gorzej, ale wyszło.


Dla porównania pokażę jeszcze dwie różne rozetki, które wykonałam sprawdzając najlepszą opcję:
 


Różnią się nie tylko wielkością, ale i liczbą płatków kwiatu. Większa ma ich 12, mniejsza 10 i ta, według mnie, jest lepsza, bo układa się idealnie płasko.



Sama nie wiem czy dobrze zestawiłam te rozety i wzór... Wyjdzie w praniu. Jeszcze tylko muszę przemyśleć, jak to wszystko ładnie połączyć.



Co poza tym w świecie moich robótek?

W obszywaniu kwadratów dobiłam do finiszu. Teraz zaczął się następny etap - obrobienie słupkami. Życzcie mi wytrwałości:)) i dużo rozmów telefonicznych(wtedy szydełkuję) lub filmów, przy których da się to robić.

Wyjęłam patchworkową poszwę  i zszyłam wszystkie elementy. Kolej na docinanie następnych.

Druty leżą i czasem trochę "dziergnę".

A zazdrostka różana tkwi w martwym punkcie. Dlaczego? Skoro ma być dla mnie, to dobrze byłoby wiedzieć, jakie ma mieć wymiary. Wymiary będę znała, jak już będę miała swój dom, a w tej chwili nie mam takiego. Zatem na tym polu cisza... Zastanawiam się czy nie zapytać sąsiadki jakiej szerokości ma okna w domu, bo przecież są standardowe, i wtedy doszydełkować do odpowiednich wymiarów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz