czwartek, 23 lipca 2009

Siła wyższa



...przeszkodziła mi w realizacji planów. 

Cały czas tkwię w obszywaniu pociętych kwadratów ale zostało mi tylko półtora, może nawet mniej. 
Zazdrostka z różami... już wiem, że na pewno zostanie dla mnie. Nie odpowiada osobie zamawiającej. Muszę zacząć następną, tylko nici w tej chwili brak. 
Przy tym wszystkim Monika zgubiła ulubiony kapelusz Małgosi. Ulubiony i jedyny. W domu czarna rozpacz!
Odłożyłam wszystko na bok i wyjęłam jakieś bawełny. Na szczęście miałam też jeden czy dwa schematy letnich kapelusików-czapeczek. Zabrałam się za szydełkowanie i oto co powstało:




Kapelusz został wypróbowany na spacerze.




Wykorzystałam trzy odcienie niebieskiego i delikatny fiolet(to chyba zwie się lila).



Od góry wygląda dość równo i nawet ciekawy efekt dają te ażury.


I jeszcze na płask:









Wykorzystana nić to bawełna oraz mieszanka bawełny z wiskozą. 
Wzór znalazłam na jednym z brazylijskich blogów ale zmodyfikowałam go wstawiając rzędy półsłupków czy też słupków, które akurat były mi potrzebne.
Jak na pierwszą taką czapeczkę, to wyszła całkiem przyzwoicie. Może rondo powinno być trochę sztywniejsze ale i tak nie jest źle. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz