niedziela, 7 czerwca 2009

Dlaczego cicho?



Cisza na moim blogu spowodowana jest kilkoma czynnikami. 

Po pierwsze w Irlandii przez ponad tydzień panowały upały - jak na nasze warunki, więc po przyjściu z placu zabaw(wychodziliśmy tam tylko wczesnym rankiem i późnym popołudniem), siedzieliśmy w domu, gdzie nawet otworzenie wszystkich okien nie dawało wytchnienia. Mimo to w środku jednak było chłodniej niż na zewnątrz ale nie na tyle chłodno, żeby mnie to skłoniło do siedzenia przy komputerze.

Po drugie, czytałam książkę, żeby oddać ją do biblioteki przed tym, jak przyjdą zamówione przeze mnie 3 kolejne pozycje. Są to "Auschwitz. The Nazis and Final Solution" oraz " The Nazis. Warning from history". Obie napisane przez Laurence Rees. Ciekawi mnie podejście do np. obozów zagłady: czy wciąż są nazywane polskimi obozami śmierci? Miałam kupić obie pozycje ale najpierw wypożyczę i zobaczę czy warto.

Trzecia zamówiona książka to coś bardzo lekkiego " Everyone worth knowing" znane pod polskim tytułem "Portier nosi garnitur od gabbany". Teraz właśnie skończyłam "Devil wears prada" - "Diabeł ubiera się u prady". Przyznam, że książki bym nie przebrnęła, gdybym nie przeskakiwała całych stron opisujących markowe ciuchy, samochody, całe to życie VIP-ów. Skupiłam się na splocie wydarzeń i tylko dzięki temu dokończyłam czytanie. Jeśli druga jest w tym stylu, to przejrzę ją tylko i wyłącznie dla angielskiego. 
Tak więc czytanie to druga rzecz odciągająca mnie od komputera. 

Po trzecie, wciąż dziergam szal, zatem nie ma czego pokazywać. Szal nie zmienił wyglądu, poza wydłużeniem się. Zazdrostka leży i czeka na lepsze dni, które mam nadzieję, wkrótce nadejdą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz