sobota, 30 maja 2009

Porażka mnie nie złamała



...i zaczęłam coś nowego. Wzięłam przykład z jednej z blogowiczek i nastawiłam się na zimowe rzeczy - jest szansa, że zdążę z nimi na czas. Może w końcu w tym roku będę miała szal:)


Urzekł mnie ten model, więc zaczęłam swój. Włóczkę mam inną - cieńszą i dlatego wzór nie jest aż tak bardzo wyeksponowany ale podoba mi się już teraz. W tej chwili zrobiłam tylko kawałek:




Wzór, mimo że cały czas zerkam w rozpiskę, robi się lekko i przyjemnie. 


Kilka detali:













Włóczka to Hayfield Pure Wool Super Wash - 100% wełny

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz