niedziela, 25 stycznia 2009

Pod słońcem Toskanii





Nawet pisać mi się nie chce... 


Przeczytałam "Pod słońcem Toskanii"(film ma się nijak do książki) i zaczęłam "Rok w podróży. Dzienniki pasjonatki". Lubię czasem takie książki, gdzie nie ma akcji, wszystko toczy się wolno; w każdej chwili odkładasz książkę, by następnego dnia, za tydzień czy też później wrócić do niej. Dla niektórych nudnawe, dla mnie odprężające.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz