piątek, 9 stycznia 2009

Dzieciowato



Gosia wróciła do przedszkola po przerwie świątecznej, która była dla niej baaardzo długa. Dlaczego? Ponieważ półtora tygodnia przed Świętami zachorowaliśmy wszyscy i to całkiem poważnie - u dzieci zakończyło się to antybiotykiem. W związku z tym, Małgosia od połowy grudnia nie chodziła już do przedszkola. Bardzo to przeżywała na samym początku, potem jakoś zapomniała. 

Wczoraj zapytałam Gosię co robili w przedszkolu a ona, leżąc wyciągnięta na kanapie, mówi: nie mam siły opowiadać, jestem zmęczona. 
Za jakiś czas ponawiam pytanie(Gosia już się bawi), a jej odpowiedź brzmi: nadal jestem zmęczona.

Wniosek: nie chce opowiadać o tym, co jest w przedszkolu, mimo że pędzi do niego z radością. Tak samo dzieje się z synem znajomej. W domu prawie nie ma rozmowy o przedszkolu.


Cały czas obserwuję Monikę i widzę, że szybciej "załapuje" część rzeczy. Wiem, ciągle piszę o tym. Tyle, że dla mnie to jest takie zaskakujące i wspaniałe!
Teraz Monika ma 19 miesięcy i już usiłuje powtarzać za nami słowa 2, 3-sylabowe. Różnie to wychodzi. Zaczęła to robić około 3 tyg. temu. Dotyka grzejnika i mówi "pazi" - parzy; za Gosią powtarza, że coś "lezi" - leży; chce oglądać "baka" - bajkę, albo dostać "kok" - sok, "buka" - bułkę". Tłumaczy Gosi, że pójdą "tedi" - tędy" lub staną "tutaj" - najlepiej i najwyraźniej wymawiane słowo. Poza tym jest "biba" - ryba, "ina" - inna, "koka" - książka.
Zasób słów ma już ogromny tak, że nie sposób je wszystkie zapisać. Odnotowałam te, które pojawiły się ostatnio lub są według nas ciekawe. Dzięki temu wpisowi kiedyś będziemy to sobie przypominać.
Monia uwielbia też pytać "cio to?" i może tak długi czas, pokazując te same przedmioty, części ciała i wsłuchując się w brzmienie głosu.

Pojawiło sie coś jeszcze. Oprócz tego, że Monika siedzi przy domkach z lego i opowiada swoje historie, zaczęła siadać z książkami Gosi, przekręcać strony i opowiadać. Oczywiście mówi w swoim języku ale są to całkiem długie historyjki.


I tak nam powoli upływa czas, a w lutym... odwiedzimy Polskę. Powoli zaczynam o tym myśleć, powoli przygotowuję się na tę chwilę, bo nie byliśmy w kraju półtora roku. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz