piątek, 23 stycznia 2009

***




Monika przedwczoraj po raz pierwszy nazwała Małgosię "Gosia". Nie wołała jej, jak do tej pory, "gogo; po prostu zawołała: Gosia! 
Co na to moja starsza córka? Ucieszyła się niezmiernie i kilka razy powtarzała, że Monia już ładnie mówi.

Poza tym Monika od kilku dni uwielbia powtarzać jeszcze jedno: tak mamo. O cokolwiek ją pytam, ona odpowiada: tak mamo. Artur też zadał Monice jakieś pytanie, a ona: tak mamo:) Mój mąż dalej próbował, naprowadzał " powiedz: tak tato", a Monika z uśmiechem - tak mamo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz