środa, 5 listopada 2008

Dla koleżanki




... a właściwie dla jej dzieciaczka - chłopczyka. 


Miałam tylko takie włóczki, więc coś tam wymyśliłam:












Wzór... nie ma w zasadzie wzoru, bo czapka to ściągacz 2x2 i dalej gładki. Paski układaja się tak, jak mi przyszło do głowy w trakcie pracy. 

Myślę, że jeszcze zrobię sznureczki do wiązania. Tylko wciąż zastanawiam się, czy zrobić je granatowe czy niebieskie, a może też w paseczki, jak czapka? I nie mogę się za bardzo zdecydować czy szydełkiem(są według mnie sztywniejsze i przez to może mniej wygodne dla malucha) czy na drutach do skarpet(powstaje rureczka, która jest milsza w dotyku).


A tutaj czapeczka, którą kiedyś pokazywałam tylko na balonie:)









Czapka jest dla Gosi, ale Monika uwielbia ją zakłądać, nawet jeśli spada jej na oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz